Daniel urodził się jako osoba w pełni widząca, z wrodzonym, samoistnym wodogłowiem, co wiązało się z koniecznością przeprowadzenia czterech operacji polegających najpierw na wszczepieniu, a później na wymianie zastawki oraz drenu odprowadzającego nadmiar płynu mózgowo-rdzeniowego do otrzewnej. Niestety podczas drugiej z kolei operacji doszło do uszkodzenia nerwu wzrokowego, co drastycznie wpłynęło na pogorszenie wzroku. Z osoby w pełni widzącej w ciągu kilkudziesięciu minut stał się osobą niemal całkowicie niewidomą.
Jako osoba z niepełnosprawnością wzroku trafił do ośrodka szkolno-wychowawczego dla dzieci i młodzieży słabowidzącej oraz niewidomej w Bydgoszczy. Tam przez kilka pierwszych lat był poddawany intensywnej rehabilitacji wzroku. Dzięki temu wzrok Daniela poprawił się na tyle, że mógł samodzielnie się poruszać, co wcześniej było niemożliwe.
Kilka lat temu Daniel zdecydował się skonsultować stan swojego wzroku z lekarzami z prywatnej kliniki w Warszawie. Po przeprowadzonych badaniach usłyszał diagnozę, że na tamten moment lekarze nie są w stanie nic zrobić, aby polepszyć jego wzrok.
Mimo swojej niepełnosprawności Daniel usamodzielnił się. Istnieją problemy, z którymi nie jest w stanie poradzić sobie samodzielnie i wówczas musi prosić o pomoc osoby widzące, jednak prowadzi własne gospodarstwo domowe, mieszka z niewidomą partnerką i na co dzień radzą sobie na miarę swoich możliwości.
W ubiegłym roku rozpoczął naukę na studiach I stopnia na kierunku socjologia na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Nie jest to jednak jego pierwszy kontakt z tą uczelnią, ponieważ w 2010 roku ukończył tam również kierunek politologia ze specjalnością dziennikarską.
Również w 2024 roku usłyszał o nowatorskiej metodzie leczenia wzroku w zagranicznej klinice. Po rozmowach z tamtejszymi lekarzami oraz po zapoznaniu się przez nich z jego historią choroby usłyszał, że chcieliby podjąć się próby polepszenia jego wzroku. Obecnie funkcjonalność jego nerwu wzrokowego wynosi 10–15%, natomiast lekarze prognozują, że w przyszłości istnieje szansa, iż funkcjonalność ta może sięgnąć nawet 50%. Warunkiem jest poddanie się szeregowi zabiegów okulistycznych. Niestety są to zabiegi niezwykle kosztowne. Pierwszy etap leczenia, obejmujący dwa zabiegi oraz rehabilitację wzroku, to koszt 100 000 zł.